Żywność liofilizowana
Nie ma co się oszukiwać, w czasie każdej wędrówki w terenie musi nadejść moment, w którym zjemy dobry posiłek. Na co dzień jedzenie nie jest niczym nadzwyczajnym, jednak w terenie ciepłe danie to coś, na co czekamy cały dzień. Nie możemy także zapomnieć, że jest to element, który jest potrzebny, aby nasza regeneracja przebiegła poprawnie, a energia została uzupełniona. Warto wspomnieć, że w czasie trekkingu zapotrzebowanie kaloryczne może być nawet dwukrotnie większe niż w normalnych warunkach. Ku radości osób, które lubią spędzać aktywnie czas w górach, ostatnimi czasy coraz popularniejsza staje się żywność liofilizowana. Co warto wiedzieć na jej temat?
Czym jest liofilizacja?
Mówiąc prosto, liofilizacja to proces mrożenia oraz późniejszego suszenia, którego celem jest skuteczna konserwacja pokarmu oraz zmniejszenie jego ciężaru. Aby jeszcze lepiej zrozumieć to zjawisko, warto pokazać je na przykładzie popularnych truskawek. Po tym, jak ja przygotujemy, czyli umyjemy, czy też ugotujemy, należy je bardzo intensywnie zamrozić. Kolejnym krokiem jest przeprowadzenie sublimacji w tak zwanym środowisku próżniowym, które sprawia, że owoc zostanie osuszony w nawet 96 procentach.
Jakie różnice występują między liofilizacją a normalnym suszeniem? Przede wszystkim taka, że w przypadku liofilizacji dochodzi do osuszania ciała stałego, a nie, jak to ma miejsce w przypadku suszenia, cieczy. W czym tkwi cały sekret? W odpowiednio przygotowanych warunkach lód, a właściwie jego kryształki wyparowują, a ich miejsca zostają zastąpione przez całkowicie puste pory. Dzięki takiemu działaniu truskawka nie traci ani swojej struktury, ani kształtu. Jedyne co robi, to czeka na wodę, która w późniejszym czasie po prostu ją wypełni. Warto także wspomnieć, że dzięki temu procesowi truskawka jest o wiele lżejsza. Jak już wspomnieliśmy, różnica może wynosić nawet 94 procent, dlatego efekt jest naprawdę zadowalający. Nie możemy również zapomnieć, że pozbycie się wody sprawia, że procesy psucia żywności są regulowane, dlatego żywność liofilizowana jest świeża przez kilka miesięcy, a nawet lat.
Za początki liofilizacji uznaje się tak zwane chuño, czyli nic innego jak mrożony batat, który był w ten sposób przygotowywany jeszcze przez pierwotnych mieszkańców Andów. Mimo tego dopiero w czasie drugiej wojny światowej zaczęto szukać dobrego sposobu, który pozwoliłby na zachowanie świeżej żywności przez długi czas. Za prawdziwy przełom uznaje się jednak promy kosmiczne autorstwa NASA. Już w czasie pierwszej misji Apollo bardzo zaciekle starano się, aby każdy gram jedzenia, jaki wynoszony jest poza ziemię, był w idealnym stanie. Właśnie dlatego wykwalifikowani naukowcy przez wiele lat starali się w pewien sposób odchudzić części lądowników czy rakiet. Proces ten możemy porównać do samych nas, kiedy przed podróżą staramy się zabrać jak najwięcej rzeczy, do jak najmniejszego plecaka. W międzyczasie okazało się, że dania liofilizowane nie dość, że są bardzo lekki, to jeszcze charakteryzowały się tym, że można było je bardzo prosto oraz dobrze zakonserwować. Tym samym stały się one zupełnie niezastąpionym sposobem odżywiania, który wykorzystywany był przez astronautów. Po upływie wielu lat i czasów, kiedy dania liofilizowane były zarezerwowane tylko dla niektórych, aktualnie dostępne są dla każdego, a my możemy zabrać je na każdą podróż i stosować, jako jedzenie w górach.
Jak smakują posiłki liofilizowane?
Obiady liofilizowane są bardzo lekkie oraz cechują się długim terminem przydatności do spożycia, jednak jak smakują? Wiele osób kojarzy takie jedzenie z tym, które występuje w proszku. Co więcej, każdy z nas wie, że pokarm, taki jak zupki chińskie to jedzenie, które poddawane jest wielu obróbkom. Na szczęście w przypadku liofilizaty to zupełnie coś innego. Jedzenie, które poddamy procesowi liofilizacji nie dość, że zachowa swoją świeżość oraz strukturę, to jego smak również się nie zmieni. Warto się samemu przekonać, dlatego, zanim wybierzemy konkretny prowiant w góry, dobrze jest popróbować kilka różnych dań. Nie możemy zapomnieć, że liofilizacji może być poddawane naprawdę wiele różnych posiłków. To, czy wybierzemy smoothie, owsiankę, curry czy Strogonowa jest zależne tylko i wyłącznie od nas. Mimo tego, że opinie o żywności liofilizowanej są różne, to w większości wypadków oceniamy kucharza, a nie sam posiłek. Jeśli jednak nasze jedzenie będziemy dobrze przygotowane, to poczujemy się, jak w najlepszej restauracji siedząc pośrodku gór.

Posiłki liofilizowane a zdrowie
Wiele osób mogłoby pomyśleć, że jeśli w czasie liofilizacji posiłki tracą wodę, to mogą również tracić swoje wartości odżywcze. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, gdyż jedzenie tego zachowuje smak, jak i wszelkie dobrodziejstwa żywieniowe. To kolejny, trzeci już powód, dla którego to właśnie żywność liofilizowana wygrała w plebiscycie NASA, jako najlepsze posiłki dla osób pracujących w kosmosie. Jej zaawansowanie technologiczne jest naprawdę duże dlatego, kontrole jakości także są często przeprowadzane. Nie możemy zapomnieć, że wielką zaletą posiłków liofilizowanych jest informacja o alergenach, jakie się w niej pojawiają. Osoby, które są uczulone na konkretne produkty, mogą je po prostu wykluczyć, co jest wielkim plusem. W szczególności, gdy udajemy się na wycieczkę górską, a kontakt z lekarzem jest po prostu niemożliwy, warto unikać kłopotów ze zdrowiem. Ponadto, dania liofilizowane pozwalają nam na dokładne kontrolowanie kaloryczności, dlatego zawsze wiemy, ile jemy.
Z jakimi kosztami wiąże się żywność liofilizowana?
Liofilizacja to kosmiczna technologia, dlatego spora część osób pewnie myśli, że posiłki tego typu są bardzo drogie. Na początku tak było, jednak wraz z czasem uległo to zmianie. Aktualnie posiłki liofilizowane na jedną osoby to koszt wahający się od 20 do 40 złotych. Mówimy tutaj oczywiście o gotowym daniu, które, aby przygotować, musimy jedynie zalać wrzącą wodą. Jeśli weźmiemy pod uwagę ogromny komfort oraz wygodę, oraz możliwość zjedzenia pełnowartościowego posiłku na szczycie góry, cena jest naprawdę niezbyt wygórowana. Nie musimy przejmować się półproduktami, czy też zestawami, które służą do przygotowywania jedzenia. W związku z tym w naszym turystycznym plecaku możemy zaoszczędzić wiele miejsca. Jedyne, co może okazać się przydatne do turystyczna kuchenka. Posłuży nam ona do zagotowania wody. Nie możemy także zapomnieć o zestawie sztućców, które ułatwią nam jedzenie.

Czy warto zabrać ze sobą żywność liofilizowaną na górską wędrówkę?
Kiedy planujemy biwak, czy też dłuższy pobyt w górach, nie możemy zapomnieć o ograniczeniach odnoszących się do wagi ekwipunku, który zamierzamy wnieść na górę. W czasie walki z grawitacją warto zadbać o to, aby zbędnych kilogramów było jak najmniej. W tym wypadku posiłki liofilizowane okażą się strzałem w dziesiątkę. Co więcej, wielką zachętą może być także bardzo prosty sposób przygotowywanie posiłku, a także ekologia. W związku z tym każdy podróżnik będzie bardzo zadowolony, jeśli postawi na posiłki liofilizowane. Jedzenie tego typu możemy zakupić w konkretnych sklepach w internecie, lecz żywność liofilizowana w Warszawie, czy innych większych miastach to już całkowita norma.
W przypadku, gdy planujemy nieco krótszy wyjazd, na przykład na jeden czy dwa dni to jedzenie liofilizowane także będzie świetnym wyborem. Każdy podróżnik wie, że odpowiednia regeneracja po niemałym wysiłku to bardzo ważna rzecz. W przypadku, gdy zdecydujemy się na żywność liofilizowaną, jedyne co będziemy musieli zrobić to zalać posiłek gorącą wodą oraz zjeść. Nie potrzebujemy nawet oddzielnych naczyń, gdyż samo pudełko posłuży nam za talerz czy też miskę. Kiedy nasza wędrówka ma trwać zaledwie jeden dzień, świetnym sposobem może okazać się zabranie posiłku liofilizowanego oraz wrzątku w termosie. Dzięki takiemu rozwiązanie nasz plecak trekkingowy będzie bardzo lekki, a my będziemy mogli przyjemnie wędrować po górach. A przecież najważniejsze jest to, żeby czerpać wielką radość z naszych wypraw, a nie męczyć się za sprawą ciężkiego ekwipunku.
